Tag Archive


atrakcje Białowieża Białystok Boliwia Bułgaria błoto Carlsbad cisza drewniane zabytki Egipt Filipiny gajzery jaskinia jaskinie jezioro książe Karol Luksor majówka Malmo Małopolska Narew Nil Palawan park narodowy przyroda puszcza rafy rafy koralowe rzeka Saint Lucia Sala De Uyuni Skania Szczecinowo Szwecja Turcja turyści vulcano weekend wulkany wyjazdy wypoczynek wyspa zwiedzanie święta święta poza domem

Jezioro Genewskie

Na granicy Francji i Szwajcarii położone jest jezioro Genewskie. Wpływa do niego wiele rzek, m.in. Rodan. Samo jezioro dzieli się na dwie części: Jezioro Wielkie i Jezioro Małe. Całość pokryta jest licznymi wysepkami oraz wystającymi skałami. Na północnym brzegu jeziora porozrzucane są liczne winnice, które stanowią jedną z atrakcji dla tłumnie przybywających turystów. Jednak największym zainteresowaniem cieszy się  położony tuż nad jeziorem zamek w stylu gotyckim, który został wybudowany w XV wieku. Oprócz zwiedzania, turystom oferowane jest także wzięcie udziału w święcie winobrania, które z racji dużego zainteresowania odbywa się obecnie częściej niż miało to miejsce wcześnie, kiedy to organizowano je raz na 25 lat. Doskonałe wyposażenie w infrastrukturę turystyczną sprawia, że zwiedzających i odpoczywających nad jeziorem jest z roku na rok coraz więcej.

Zapomniane miejsce…

Jadąc na Mazury ludzie najczęściej wybierają znane i sprawdzone miejsca. Z zadbanymi plażami, nowoczesnymi ośrodkami, specjalnie do tego przygotowanymi polami namiotowymi. Czasem jednak warto zaryzykować i spróbować odkryć Mazury na nowo. Poszukać dzikich miejsc, nie zatłoczonych przez turystów, gdzie wieczorami słychać tylko  szum jeziora i odgłosy ptaków układających się do snu.

Takim właśnie miejscem jest Szczecinowo. Położona w gminie Stare Juchy wieś, a właściwie osada z kilkoma domkami, prawie zawsze pustym ośrodkiem uniwersyteckim, dziką plażą i sklepem, który jest otwarty tylko przez trzy godziny dziennie (klientów i tak brakuje).

Aby się tam dostać musimy jechać pociągiem do Ełku, a następnie PKS-em do Starych Juch. Potem musimy sobie już radzić sami. Najlepiej zarzucić na ramię plecak i po prostu spróbować złapać stopa. Wielu rzeczy i tak nie będziemy potrzebowali by wypocząć. Rozbić namiot można na łączce obok jeziora, świeże bułki kupić w sklepiku, a kajak pożyczyć od miejscowych, którzy chętnie pomogą swoim gościom- jedynej atrakcji.

Wrażenia niezapomniane. Nigdzie indziej tak nie smakuje kiełbaska z ogniska jak nad szczecinowskim jeziorem, wśród ciszy nie zakłóconej żadnym przejeżdżającym samochodem. I tylko musimy pamiętać, żeby przygotować też drobny poczęstunek  dla mieszkańców wsi, którzy na pewno przyjdą na pierwsze ognisko.